niech to dunder świśnie!
kilka minut temu skończyłam notkę, która po prostu zaginęła...
miało być o wszystkim i o niczym, o tym co było i będzie, o tym co w Dziumdziusiowie, tu i teraz...
Staram się nadać tej notce choć odrobinę sensu, chociaż 0,01%, ale jak chcę coś stworzyć to się nie da. Nie da się, bo w tle leci jakaś reklama, z której to moje uszy wyłapują słowo "PRZEKĄTNA". To słowo wywołuje na mojej paszczy uśmiech ze względu na wspomnienia. Otóż "przekątna" to ja, a przynajmniej nią byłam. O sekrecie tego przezwiska wiedzą nieliczni (i nie chodzi tu o nic związanego z matematyką). Być może dla niektórych znajomych i dla pani A. nadal pozostanę "przekątną", dla reszty będę Bjutasem.
Koniec rozkojarzania. Let's focus!
i chociaż kot siada na klawiaturze, komunijny nie chce współpracować, to jeszcze blogger usuwa to, co napisałam wcześniej.. psia kostka...
No właśnie.
Ale to już było, czyli z grubsza o tym co wydarzyło się w czasie, kiedy mnie tu nie było...
1. był koniec świata, którego tak naprawdę nie było... ale dla zawiedzonych wiadomość, że szykuje się następny! (bo podobno nowy papież będzie ciemnoskóry, a ktoś przepowiedział, że po tym będzie kolejny koniec świata)
2. były święta, dużo śmiechu i karpia
3. zmieniłam kalendarz, więc Sylwester również za nami
4. obejrzałam 'Walk The Line', temat Johnny'ego Casha został ogarnięty, muzyka też jest.. więc jest git
5. Heretyk też już za mną. efekt? odczucia mieszane
6. i najważniejsze: Justin wrócił!
Co będzie:
Będą Walentynki, więc świat ogarnie czerwone szaleństwo. Skoro Walentynki, to imieniny dziadka i klan ;) Co jeszcze będzie.. będzie masa przyzwoitych koncertów, będą nowe płyty i papież też.
Teraz seria pytań: po co? dlaczego? a na co to komu?
Więc nie zaczyna się zdania od więc. Także.. nie mam zielonego pojęcia po co i dlaczego tu jestem, nie wiem dlaczego w Dziumdziusiowe pada śnieg, dlaczego moje koty mają downa i dlaczego po raz dziesiąty ratuje swoje szpony.. Wiem na pewno, że ten post jest dla muzyki, bo to jest najważniejsze. Bo życie bez muzyki, nie miałoby większego sensu.
i na koniec coś inspirującego...
'żyjcie swoją pasją idźcie za serduchem, a wtedy sukces przyjdzie.. tylko musicie bardzo, bardzo tego chcieć'
nie chce mi się po raz drugi pisać tytułów, więc jak ktoś czegoś nie zna to ma zagadkę.. a nie jednak nazwy sie wyświetlają ;D

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz