czwartek, 20 grudnia 2012

koniec?

Mam wrażenie, że niektórych ogarnęła furia. Mania 'końca świata'. Może to ma swój ukryty sens. Był początek, kiedyś musi nastąpić koniec. Nic nie trwa wiecznie. Co ma się stać, na pewno się stanie. Pójdę spać bez większego strachu nad tym co będzie jutro (no może nie całkiem, ponieważ przyziemne sprawy nie dają jednak spokoju). Sama wierzę w wiele rzeczy. Wierzę w duchy, wierzę w magię. Zdarzało się, że wierzyłam także w to, co przepowiedziała mi wróżka. Sceptycy niech będą nadal sceptykami, tylko ja wiem wszystko co mi powiedziała i wiem, co wydarzyło się w moim życiu. Ale nie jestem w stanie uwierzyć w to, że jutro nastąpi koniec świata. Bajka.

Ta przepowiednia narobiła wiele zamieszania w życiu wielu ludzi. Jednak gdyby zastanowić się głębiej, przejrzeć wszystko co do tej pory wydarzyło się w naszym życiu, czy bylibyśmy w pełni usatysfakcjonowani tym, jak przeżyliśmy nasze życia? Gdybym miała stu procentową pewność, że moja egzystencja zakończy się właśnie jutro pewnie pożegnałabym się z tymi, którzy są dla mnie ważni, przytuliła mocno moje koty i zaszyłabym się sama ze sobą. A może nie. Może zrobiłabym coś szalonego. Jak byście się zachowali, gdybyście mieli zrobić coś po raz ostatni? I co by to było? 



"..If you could do one last thing for someone you love, what would it be? Say it, do it, don't wait...nothing lasts forever."


Radical Face - WELCOME HOME


Eddie Vedder - SOCIETY


Kodaline - ALL I WANT


Tom Petty - SOMETHING GOOD COMING


Tune - DEPENDENT



The XX - ANGELS


Robbie Williams - SUPREME



Black Keys - LITTLE BLACK SUBMARINE


Gavin DeGraw - I DON'T WANT TO BE



Jeśli mielibyście wybrać jedną piosenkę, którą miałaby być ostatnią, którą usłyszycie w swoim życiu. Tylko jedną, w której rytm żyjecie, co by to było? To jest mój wybór. 


środa, 17 października 2012

odjazd.

ostatnio fotografie, dziś tylko dźwięki.
 
 The Horrible Crowes - SUGAR


The Cure - LOVESONG


Black Keys - I CRY ALONE


Rock N Roll Soldiers - FUNNY LITTLE FEELING


The Get Up Kids - OVERDUE


Tony Lucca - IN YOUR EYES


Tresspassers William - LIE IN THE SOUND


MoZella - LIGHT YEARS AWAY


Lindsey Pavao - SAY AAH


Michelle Featherstone - COFFEE & CIGARETTES



czwartek, 11 października 2012

love autumn.

To odpowiednia pora na chwilę nostalgii. Jesienne wieczory sprzyjają miłej atmosferze. Deszcz za oknem wydaje się przyjemny. Aż chce się usiąść pod grubym kocem z kubkiem gorącej czekolady i odpowiednimi do nastroju dźwiękami. W tej chwili moje nerwy koją Beatlesowe rytmy z domieszką Bruce'a Springsteena i urzekającym głosem Kurta Cobaina. 'Yesterday' czy 'Something In  The Way' wprawiają mnie w błogi nastrój i pozwalają oderwać się od szarej rzeczywistości.  Mimo wszystko moim największym lekiem na całe zło jest Willie Nelson, ponieważ kiedy słyszę  'Angel Flying Too Close To The Ground' po prostu odpływam. 

Jaki jest mój przepis na jesienny wieczór? Oczywiście koc, słuchawki i gorący napój. To wszystko już jutro w pakiecie z uroczymi (mruczącymi) dziećmi. Raj na ziemi. W domu.



Willie Nelson - ANGEL FLYING TOO CLOSE TO THE GROUND


Elvis Costello - ALLISON


The Rolling Stones - ANGIE


The Beatles - YESTERDAY


Mumford & Sons - TIMSHEL


Nirvana - SOMETHING IN THE WAY


Chris Cornell - I PROMISE IT'S NOT GOODBYE


The Who - BEHIND BLUE EYES


Band Of Horses - THE FUNERAL


Band Of Horses - NO ONE'S GONNA LOVE YOU


Bruce Springsteen - MY HOMETOWN


Gavin DeGraw - JEALOUS GUY


Mr. Big - TO BE WITH YOU


Paul McCartney - MAYBE I'M AMAZED



wtorek, 25 września 2012

jestem tu...

Czas błogich wakacji zakończył się dla mnie już jakiś czas temu. Wiele rzeczy, które były na liście do zrobienia można odznaczyć, niektóre trzeba po prostu skreślić. Niewykonalne. Oprócz tego, że wypoczęłam, wychowałam dwa małe kociaki, to rozpoczęłam też prowadzenie odrębnego bloga. Wszystko to, co lubię.
Wiele rzeczy zmieniło się w te wakacje. Niektóre znajomości się posypały, niektóre cały czas są. Wniosek, który wyciągnęłam jakiś czas temu nadal jest aktualny. Ludzie przychodzą i odchodzą. Niekiedy nie warto się przywiązywać. Jeśli miałabym ciągnąć z kimś nieszczerą znajomość, wolę jej w ogóle nie kontynuować. Teraz jest moment, kiedy cały czas poznajemy nowych ludzi. Non stop jesteśmy zaskakiwani nowymi, różnorodnymi osobowościami. Mam nadzieję, że i ja mam ciekawą osobowość. Tak mi się przynajmniej wydaje. Moją miarą nie jest to czy co piątek i co sobotę jestem na imprezie, jak dużo wypiłam w ostatni weekend czy ile setek znajomych mam na portalu społecznościowym. Dla mnie priorytetem jest coś innego. Wolę odkrywać siebie na nowo. Poznawać nowe rytmy i być sama ze sobą, mieć czas na przemyślenie pewnych spraw niż bujać się z 'żałosnymi imprezowiczami'. To nie dla mnie. Może dla niektórych jestem dziwna, ale ważne jest to, że mi to pasuje. Lubię swoje nudne życie. Bo chociaż część osób uważa mnie, za kompletną zakochaną w sobie nudziarę to jest to jego problem. Ja lubię swój charakter. Nie jestem nudna. W gruncie rzeczy mogę poszczycić się znacznie ciekawszą osobowością niż nie jedna 'sobotnia dusza towarzystwa'. Jestem cholernie szczęśliwa, że jestem w tym miejscu gdzie się znalazłam, że robię to, co lubię i nikt nie narzuca mi swojego zdania.

Domyślam się, że niektórzy po przeczytaniu dzisiejszej notki zrobią dziwną minę i obrzucą mnie w myślach wyzwiskami. Cóż, być może mój dzisiejszy kaprys wywoła jakieś emocje. SeeYa.

Those Darlings - MYSTIC MIND



Soulsavers & Dave Gahan - LONGEST DAY



Jack White - LOVE IS BLINDNESS



Maroon 5 - CRAZY LITTLE THING CALLED LOVE



Blake Shelton - HIBILITY BONE



Bruce Springsteen - MY HOMETOWN



Biffy Clyro - GOD & SATAN



Elvis Costello - I WANT YOU


Bear In Heaven - YOU DO YOU


Adele - MANY SHADES OF BLACK


wtorek, 5 czerwca 2012

lovemyluckyday!

Dzisiaj nic nie popsuje mi nastroju! Co to był za sen... Uwielbiam go i jednocześnie nienawidzę. Uwielbiam, bo śniłam o jednym ze swoich marzeń i nienawidzę tego momentu kiedy budzę się z rozczarowaniem, że to się jednak nie wydarzyło. Chociaż dzisiaj wstałam z chęcią przeszukania komórki, aby znaleźć zdjęcia z koncertu. Zdjęcia z "marsem". Dziś po raz setny postanowiłam, że nie opuszczę ich kolejnego występu w Polsce. Moje rozmyślenia na temat ostatniego snu przerwały okropne krzyki kota, który musi oznajmić że nadchodzi.i wydziera się przechodząc wolnym tempem przez korytarz. Maluch bowiem jako pan i władca sam wybiera na co ma ochotę, a potem sam wybiera sobie miejsce drzemki. Zawsze zatrzymuje się przy innych drzwiach i czeka aż ktoś łaskawie mu otworzy. Dziś wybrał sobie pokój siostry, więc zostawiłam go tam z nadzieją, że będzie spokojny. Zostawiłam, bo musiałam odebrać paczkę. Zbiegłam na dół z uśmiechem na ustach, ponieważ czekałam na nowy zakup. Prezent, który miał być ode mnie dla siebie stał się prezentem od mamy, więc tym bardziej moja radość była większa. Dobry humor trwał. Poranek zakończyłam z truskawkami i zestawem ulubionych piosenek "na uśmiech".

Euforia trwała cały dzień i wzmacniana była najdrobniejszymi szczegółami. Uśmiechnęłam się nawet kiedy spostrzegłam, że kierowca przejeżdżającego obok samochodu wygląda zupełnie jak Whitey Durham (pewnie nikt oprócz mnie i mojej siostry nie ma pojęcia kim jest ten człowiek). Tak dobry dzień mam zamiar zakończyć pod kocem z ulubionym filmem. Pewnie znów będzie to film z Ledgerem, bo od nich jestem uzależniona.


Tutaj lista moich piosenek "na uśmiech" - ulubione męskie głosy i nie tylko..xxD

Wakey Wakey - LIGHT OUTSIDE


Coldplay - EVERY TEARDROP IS A WATERFALL


Jimmy Eat World - WORK


Bob Marley - EVERYTHING GONNA BE ALRIGHT


KISS - I WANNA ROCK N ROLL ALL NITE


Lipali - JEŻOZWIERZ  


Maroon 5 & J. Timberlake - THIS LOVE



The Sixpounder - LENNY PARKER JR


Maroon 5 - SUNDAY MORNING


Czesław Śpiewa - MASZYNKA DO ŚWIERKANIA


Michael Jackson - HISTORY (RMX)


Michael Jackson - WANNA BE STARTIN' STH


Coma - NA PÓŁ


Human - POLSKI


T.Love - I LOVE YOU


The Darkness - I BELIEVE IN A THING CALLED LOVE



poniedziałek, 4 czerwca 2012

call yourself a free spirit...

Właściwie to powinnam już leżeć w łóżku, oglądając kolejne duperele w wielkim czarnym pudle. Zważywszy na to, że jest już po północy zapewne atrakcją stacji telewizyjnych są teraz teleturnieje w stylu: zwierzę na M - wolna linia! Mamut, małpa, mucha. Po 5 minutach wgapiania się bez sensu w ekran telewizora, wezmę słuchawki i odlatując myślami daleko zasnę jeszcze w trakcie pierwszego utworu. A szkoda, bo czasami dobrze jest po prostu nie spać. Chociaż rano wyglądasz jak zombie, to w nocy masz sporo czasu na przemyślenia. 

Teraz chyba nadszedł moment ogarnięcia, bo w ciągu ostatnich kilku godzin zrobiłam więcej niż przez ostatni tydzień. Chociaż efektem końcowym mojej pracy jest teraz cholerny ból ręki to i tak przepełnia mnie duma, że udało mi się samemu coś stworzyć. Z początkiem czerwca mam zamiar marnowac mój czas na rzeczy przyjemne. Zacznijmy od nauki gry na gitarze. Czy coś z tego wyjdzie? Szczerze to wątpię, ale spróbować nie zaszkodzi. Od wczoraj powtarzam zdanie: trening czyni mistrza. Chociaż nie wiem w jakiej dziedzinie mogłabym tym mistrzem zostać, to na pewno gdzieś osiągnę swój mały sukces. Jakiś czas temu zapadło mi w pamięci zdanie aby celebrować i cieszyć się ze swoich małych sukcesów, najmniej istotnych, liczy się pozytywne myślenie i radość ze wszystkiego co się robi. Dzisiaj wpadłam na fajny cytat, mówiący o tym, że z każdą minutą naszego gniewu tracimy 60 sekund szczęścia. Dobrze jest na to spojrzeć od tej strony. Chociaż nie należę do osób, które wierzą, że mały porcelanowy słonik przynosi szczęście, to postanowiłam w swoim pokoju umieścić staaary, stary, bardzo stary element dekoracji. Jest to olbrzymi, ogromny i okropny zarazem pająk. Moja mama powtarza, że przynosi szczęście i dlatego wiele lat temu go kupiła. Zobaczymy, może rzeczywiście jakieś szczęście przyniesie. Jest też drugi powód, dla którego zajmuje on zaszczytne miejsce na najwyższej półce. Czasami posłuży mi za broń (biedni ci, którzy panicznie boją się pająków). ;D

Ponieważ mam teraz nadmiar wolnego czasu postanowiłam, że będę zaglądać tu duuuużo częściej. Wraz z ulubionymi dźwiękami rozpoczynam kolejny tydzień, z nadzieją że będzie to tydzień ciepły. Jeśli nie, mam pewność, że i tak będzie wyjątkowy. Już niedługo jedno z malutkich marzeń na długiej liście zostanie wykreślone.


Poniżej wszystko to, czego słuchałam dzisiaj... wieeelki muzyczny misz-masz

Coma - STO TYSIĘCY JEDNAKOWYCH MIAST


Eric Clapton - TEARS IN HEAVEN 


Linkin Park - EASIER TO RUN


Noisettes - WILD YOUNG HEART


Young The Giant - STRINGS


Imogen Heap - JUST FOR NOW


Imogen Heap - HIDE AND SEEK


Josef Hedinger - ABOUT BEING ALONE 


Tosteer - FAR AWAY


Tyler Hilton - LEAVE HIM


Magda Sójka - ZASŁOŃ OKNO


Arco - ALIEN


Lamb - GABRIEL


Linkin Park - ROBOT BOY 




It's better to look at the sky than live there. Such an empty place; so vague. Just a country where the thunder goes and things disappear.
- Breakfast At Tiffany's