sobota, 7 kwietnia 2012

i-ister

święta, święta i po świętach... 
Wszędzie zdjęcia kolorowych pisanek, zajączków i życzenia... Im jestem starsza, tym mniej istotne są dla mnie święta, jakiekolwiek. Jedyną zaletą, jaką odnajduję w przerwie świątecznej jest możliwość wyspania się. Kiedyś cieszyło mnie wszystko, co świąteczne. Teraz nie cieszy mnie nic. Radością dla mnie jest to, że nie trzeba składać sobie przesłodzonych życzeń i uśmiechać się do siebie sztucznie. Nawet pokłócić się można. Czyli zawsze jakaś rozrywka. 
Ponieważ sama mam już dosyć wszystkiego, co świąteczne, zamierzam zakończyć ten męczący temat. 

Jeszcze bardziej męczący i przytłaczający temat to wszystko, co dotyczy Katarzyny W. - osoby, do której nie mam nawet najmniejszego szacunku, która wypromowała się na śmierci własnej córeczki i pokazywana jest wszędzie. Gazety rozpisują się na jej temat, serwisy internetowe są pełne od newsów dotyczących tej pani, a niekiedy tworzą nawet sondy czy Katarzyna W. odżywia się zdrowo. Ludzka głupota nie ma granic. Jak ktoś kiedyś napisał, czytanie głupot a wierzenie w nie to dwie różne sprawy. To drugie zrobi z nas tylko i wyłącznie czuba.

Jedynym wytchnieniem od tego wszystkiego są słuchawki. Ostatnio tylko słuchawki, bo niektórym przeszkadza nawet sam fakt, że muzyka leci troszkę głośniej. Sama dla świętego spokoju zaprzestałam puszczać ulubione dźwięki z głośników, ponieważ sam fakt ciągłego marudzenia "ścisz to" drażni mnie jeszcze bardziej niż ciągłe gadania, że za miesiąc matura.
 A to już temat odrębny, nad którym rozdrabniać się nie zamierzam, bo po co się denerwować. Wystarczy, że inni się czepiają.

Tę nużącą i bezsensowną notkę zamierzam zakończyć pewnymi słowami, które w ostatnim czasie zapadły mi w pamięć. Udostępniłam je nawet już wcześniej. 'To, co robisz  ma znaczenie.' Nawet najmniejszy gest jest istotny. Jeśli nie dla innych, to dla nas samych. Wszystko, co uczynimy ma jakąś wartość. Tym, co robimy możemy wpłynąć także na życie  innych. Lecz zamiast uszczęśliwiać kogoś na siłę, zmieńmy swoje życie na lepsze, w taki sposób, aby kiedyś mieć co wspominać. Bo jednego dnia stoimy i planujemy swoją przyszłość, następnego dnia ta przyszłość okazuje się dniem dzisiejszym, a jeszcze kolejnego przyszłość jest dniem wczorajszym. To właśnie jest nasze życie...

23.

Jack Savoretti - CHANGES


Gavin DeGraw - SOLDIER


Blind Pilot - HALF MOON


Songs: Ohia - FAREWELL TRANSMISSION


*******

Cały ten tydzień był 'Gavinowy' więc Gavina oczywiście tu jest.  Ostatnia płyta artysty spodobała mi się bardzo, więc przez ostatnie dni słucham przeważnie jego głosu. Ogólnie ten tydzień przeminął w rytmach 'łantrihilowych' więc wszystkie kawałki, które się dziś tu znalazły pochodzą z przeróżnych epizodów. Coś czuję, że w dniach kolejnych będę się napawać także podobnymi dźwiękami. Spokojne rytmy Lucy Schwartz, U2 i Cary Brothers, które znajdują się poniżej, po prostu ubóstwiam. Bez dalszego marudzenia i zbędnych słów zostawiam tu kilka ulubionych kawałków.

Lucy Schwartz - FEELING OF BEING


U2 - ONE TREE HILL


Cary Brothers - FREE LIKE YOU MAKE ME


Gavin DeGraw - JEALOUS GUY


Michael Logan - GOODBYE GOODBYE


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz