sobota, 31 marca 2012

bo Habib.

Ponieważ dziś jest dzień zamulania, matematyzowania i spania z kotem moja notka też będzie napisana z wielkim lenistwem, które przemawia przeze mnie. Siedzę słucham spokojnej muzyki i patrzę na mojego kota, który ma święty spokój i jego jedynym problemem jest to, jak się ułożyć do snu. Zazdroszczę mu wszystkiego. Robi co chce, śpi całymi dniami i nie kłóci się. To nie on musiał przemęczyć się przez ostatni tydzień, to nie on musi się zamartwiać, to nie on zmaga się codziennie z ludźmi. Doszłam do wniosku, że każdy człowiek jest jak oddzielna piosenka. Jedne są takie, które odbieramy pozytywnie, lecz jest coś co nam przeszkadza. Są też takie, których słuchać nie potrafimy i nienawidzimy. Niektóre dają nam radość, a niektóre zmuszają do refleksji. Do każdego pasuje jakaś melodia, taka która odzwierciedla jego uczucia i myśli, jego charakter. Gdybym w tym tygodniu miała przesłuchać piosenek wszystkich ludzi, z którymi miałam do czynienia mniej lub więcej, po prostu pękła by mi głowa. Rozmawiałam z przeróżnymi ludźmi. Jedni, to cwaniacy, którzy grają przed wszystkimi wielkich bossów, lecz w sytuacji zagrożenia chodzą z podtulonym ogonkiem. Kolejni, to zacofani , nietolerancyjni ludzie, którzy na niektóre słowa i osoby reagują agresywnie i wydają własne wyroki, chociaż prawda jest taka, że nigdy z kimś takim nawet nie rozmawiali.  Następna grupa ludzi, którzy działają na mnie jak płachta na byka, to po prostu osoby "pieszczące się". Mówią głosem dziecka, nawet w poważnych sytuacjach i w takich momentach mam tylko ochotę podejść i uderzyć je z całej siły w łeb. Są też osoby, które mówią tylko o jednym - jak bardzo byli pijani i ilu rzeczy nie pamiętają. Moje życie bez słuchawek jest naprawdę okropne. Słuchanie niektórych przyprawia mnie o ból głowy. A oglądanie ich działa na mnie jeszcze gorzej. Przynajmniej mój kot nie musi znosić takich męczarni. Niestety musi żyć za to z jedną 'egocentryczką'. Zdanie mniejszości jest jednak mniej ważne. Oprócz grupy ludzi niesitotnych są też ci, z którymi rozumiem się bez słów, a gadanie z nimi jest przyjemnością.   Jednak jedyną istotą, która poprawiała mi humor był po prostu Maluch. I to właśnie on zostaje bohaterem tygodnia <3


The Temper Trap - SOLDIER ON
 

Gavin DeGraw - BELIEF


Yann Tiersen - LA VALSE D'AMELIE



Cary Brothers - CAN'T TAKE MY EYES OFF OF YOU


Seria tych wszystkich piosenek tzw. zamulaczami na dzień dzisiejszy jest dla mnie odpowiednia. Już od rana w kółko spokojne melodie. Kawałek Barcelony zadziałał na mnie bardzo, więc już wcześniej zaczęłam już udostępniać go niektórym znajomym.  'Coma jest tu dla uczczenia tego dnia, gdyż gdyby nie zamiłowanie do snowboardu wokalisty, pewnie teraz bawiłabym się na ich koncercie. Piosenka jest jednak cudowna, cudowna i jeszcze raz cudowna. 'Unsatisfied' poznałam kilka lat temu, zapomniałam o tym utworze, ale dziś na niego wpadłam i odkopałam. Mam nadzieję na dłuższy czas. I na koniec jedna z najpiękniejszych piosenek na świecie. Wokalistka napisała ją dla matki. Kawałek jest nieziemski. 
 
Barcelona - COME BACK WHEN YOU CAN


Coma - STO TYSIĘCY JEDNAKOWYCH MIAST


Nine Black Alps - UNSATISFIED



Robin Foster & Dave Pen - FORGIVENESS


Sinnead O'Connor - NOTHING COMPARES 2 U


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz