Przemiana
wewnętrzna czy komercha? Jak określić powody wydania solowego krążka wokalisty
zespołu Coma, Piotra Roguckiego. Rogucki to niezwykle charakterystyczna, barwna
i niepowtarzalna postać. Jest to taki artysta, który zarówno sam, jak i z całym
zespołem wnosi na polski rynek muzyczny coś więcej. Tworzą to, co chcą, a przy
tym ich muzyka i teksty są niezwykle emocjonalne i pełne przekazu. Ich teksty to bardzo to pewnego rodzaju
kontrolowany chaos, próba ogarnięcia jednej nieskończoności, otwierając
jednocześnie drogę do kolejnej. Teksty podlegające
możliwie wielu interpretacjom. Coma to grupa, która znacznie wyróżnia się na
tle całego tego „szamba”, którym jest polska scena. Nie oznacza to, że w Polsce
nie ma zdolnych, w pełni zaangażowanych w swoją pracę, ambitnych muzyków. Otóż
są i to nie jest ich wcale tak mało, jak mogłoby się wydawać. Oni są i będą,
aczkolwiek nie będą w stanie wzbić się wyżej dopóty, dopóki to „szambo” nie
zostanie usunięte.
Sam
Piotr Rogucki jest mega artystą, można by rzec, iż jest on prawdziwym
zwierzęciem scenicznym. Pisząc teksty wykracza poza granice swej świadomości,
swojego istnienia. Artysta o wielu twarzach, który nie daje się zamknąć w
jednej szufladce. Ciągle poszukuje, próbuje czegoś nowego. Czegoś nowego, co
dzięki temu co posiada pan Rogucki, a jest to niezwykły fach, zaangażowanie i
ciężka praca. Można stwierdzić, że wszystko czego tylko dotknie się Rogucki
zamienia się w złoto.
Powiem
szczerze, kiedy usłyszałam o solowym projekcie pana Piotra byłam sceptycznie
nastawiona. Pomyślałam: zwariował?! Aczkolwiek z niecierpliwością czekałam na
ten krążek. Czymże więc jest „Loki – wizja dźwięku”? Jedni stwierdzą, że
materiał jest o niczym. Rytmiczna muzyka, proste słowa – nic. A jednak nie. Rogucki
bardzo pozytywnie zaskoczył swoich fanów. Na swoim albumie zastosował pewną
metodę, która równie wielu drażni, co zachwyca. Nowe rytmy, teksty, cała ta
historia Lokiego. Po prostu magia.
Dla
mnie pan Rogucki jest nikim innym jak tylko guru. Zarówno na scenie, jak i
poza. Wystarczy tylko spojrzeć na wypowiedzi wielkiego frontmana Comy. Wrodzona
inteligencja, spryt i poczucie humoru. Artysta nie stara się być oryginalny, po
prostu jest. Natomiast stara się tylko robić to, co mu w duszy gra, opowiadać o
rzeczach, które go kręcą, interesują. I to mu wychodzi znakomicie. Sama gdybym
tylko mogła wybrałabym Piotra Roguckiego na prezydenta. Wątpliwe jednak jest
to, czy miałby on jakiekolwiek chęci do wejścia w to bagno.
- - - - - - -
Tekst
powyżej to moje zeszłoroczne wypociny. Pod koniec zeszłego roku najnowszy
longplay grupy zaskoczył wszystkich jeszcze bardziej niż solowy album
wokalisty. Coś zupełnie innego. Również do tego albumu było mi się trudno
przekonać, aczkolwiek teraz, kiedy rozgryzłam już ‘Czerwony Album’ mogę
powiedzieć, że jest naprawdę w porządku. Chociaż kawałek ‘Na pół’ nie przemawia
do mnie, to ‘Woda pod powierzchnią’ czy ‘Jutro’ są niesamowite. Poniżej mnóstwo
linków z twórczością Comy oraz Roguckiego.. oł jeaa..;d
TRUJĄCE ROŚLINY
SCHIZOFRENIA
08. WOJNA
ŚWIĘTA
SYSTEM
JUTRO
WODA POD POWIERZCHNIĄ
LA MALA EDUCACION
NIE-BIELSKO
SZATANY
CHIMERY <3
POLOWANIE NA WILKI
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz