środa, 7 marca 2012

"Poczułem ochotę by zwiać..."


Przemiana wewnętrzna czy komercha? Jak określić powody wydania solowego krążka wokalisty zespołu Coma, Piotra Roguckiego. Rogucki to niezwykle charakterystyczna, barwna i niepowtarzalna postać. Jest to taki artysta, który zarówno sam, jak i z całym zespołem wnosi na polski rynek muzyczny coś więcej. Tworzą to, co chcą, a przy tym ich muzyka i teksty są niezwykle emocjonalne i pełne przekazu.  Ich teksty to bardzo to pewnego rodzaju kontrolowany chaos, próba ogarnięcia jednej nieskończoności, otwierając jednocześnie drogę do kolejnej.  Teksty podlegające możliwie wielu interpretacjom. Coma to grupa, która znacznie wyróżnia się na tle całego tego „szamba”, którym jest polska scena. Nie oznacza to, że w Polsce nie ma zdolnych, w pełni zaangażowanych w swoją pracę, ambitnych muzyków. Otóż są i to nie jest ich wcale tak mało, jak mogłoby się wydawać. Oni są i będą, aczkolwiek nie będą w stanie wzbić się wyżej dopóty, dopóki to „szambo” nie zostanie usunięte.

Sam Piotr Rogucki jest mega artystą, można by rzec, iż jest on prawdziwym zwierzęciem scenicznym. Pisząc teksty wykracza poza granice swej świadomości, swojego istnienia. Artysta o wielu twarzach, który nie daje się zamknąć w jednej szufladce. Ciągle poszukuje, próbuje czegoś nowego. Czegoś nowego, co dzięki temu co posiada pan Rogucki, a jest to niezwykły fach, zaangażowanie i ciężka praca. Można stwierdzić, że wszystko czego tylko dotknie się Rogucki zamienia się w złoto.
Powiem szczerze, kiedy usłyszałam o solowym projekcie pana Piotra byłam sceptycznie nastawiona. Pomyślałam: zwariował?! Aczkolwiek z niecierpliwością czekałam na ten krążek. Czymże więc jest „Loki – wizja dźwięku”? Jedni stwierdzą, że materiał jest o niczym. Rytmiczna muzyka, proste słowa – nic. A jednak nie. Rogucki bardzo pozytywnie zaskoczył swoich fanów. Na swoim albumie zastosował pewną metodę, która równie wielu drażni, co zachwyca. Nowe rytmy, teksty, cała ta historia Lokiego. Po prostu magia.

Dla mnie pan Rogucki jest nikim innym jak tylko guru. Zarówno na scenie, jak i poza. Wystarczy tylko spojrzeć na wypowiedzi wielkiego frontmana Comy. Wrodzona inteligencja, spryt i poczucie humoru. Artysta nie stara się być oryginalny, po prostu jest. Natomiast stara się tylko robić to, co mu w duszy gra, opowiadać o rzeczach, które go kręcą, interesują. I to mu wychodzi znakomicie. Sama gdybym tylko mogła wybrałabym Piotra Roguckiego na prezydenta. Wątpliwe jednak jest to, czy miałby on jakiekolwiek chęci do wejścia w to bagno.

- - - - - - -

Tekst powyżej to moje zeszłoroczne wypociny. Pod koniec zeszłego roku najnowszy longplay grupy zaskoczył wszystkich jeszcze bardziej niż solowy album wokalisty. Coś zupełnie innego. Również do tego albumu było mi się trudno przekonać, aczkolwiek teraz, kiedy rozgryzłam już ‘Czerwony Album’ mogę powiedzieć, że jest naprawdę w porządku. Chociaż kawałek ‘Na pół’ nie przemawia do mnie, to ‘Woda pod powierzchnią’ czy ‘Jutro’ są niesamowite. Poniżej mnóstwo linków z twórczością Comy oraz Roguckiego.. oł jeaa..;d

TRUJĄCE ROŚLINY


SCHIZOFRENIA


08. WOJNA


ŚWIĘTA


SYSTEM


JUTRO


WODA POD POWIERZCHNIĄ


LA MALA EDUCACION


NIE-BIELSKO


SZATANY


CHIMERY <3


POLOWANIE NA WILKI
                                                                                  
            

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz