czwartek, 1 marca 2012

No way out.

Niektórzy ludzie nie potrafią cieszyć się z życia i są bardzo powściągliwi w okazywaniu uczuć nawet najbliższym. Ty na szczęście nie należysz do grona takich osób. Dla Ciebie każdy dzień jest nowym cudownym wyzwaniem, a osobie którą kochasz, rada byś nieba przychylić.
(...)
Z powodu ważnych ponadczasowych spraw będziesz miała przez pewien czas ograniczone pole działania. Ważne będą teraz sprawdzone przyjaźnie, wchodzenie w układy, spółki, pakty i porozumienia wielostronne. Jesteś indywidualistką i trudno przychodzi Ci rezygnacja z własnych przyjemności i własnego zdania oraz dostosowanie się do potrzeb i gustów ogółu, ale to właśnie może przynieść Ci profity. Nie warto się teraz wychylać i manifestować swej barwnej osobowości. Wychodź na wyżyny dyplomacji, postępuj z wyczuciem i taktem. (...)
Powinnaś rzucić się na głęboką wodę. Jeśli chcesz osiągnąć swój cel to innego wyjścia nie ma. Nie masz się właściwie czego obawiać przecież doskonale potrafisz pływać, skąd więc w Tobie ten strach? Poradzisz sobie, musisz tylko zdecydować się i przystąpić do działania. Potem będzie już zdecydowanie łatwiej. Poszukaj wsparcia u najbliższych i do dzieła!
Spróbuj się nie denerwować. 

nic dodać, nic ująć...

- - - - - 

"Żaden człowiek... dla żadnego znakomitego okresu nie może mieć jednej twarzy dla siebie samego... a innej dla reszty... by w końcu nie połapać się, która jest prawdziwa." - znałam ten cytat od dawna, aczkolwiek dzisiaj nabrał on nowego znaczenia, bo właśnie dzisiaj zobaczyłam jacy ludzie potrafią być okropni... 

Piotrek Niesłuchowski - DEAR ROSEMARY


Behemoth - LUCIFER


Muse - UPRISING (cover)


zamiast dwóch - jeden. i tyle..

Dżem - WEHIKUŁ CZASU



Coma - LOS, CEBULA I KROKODYLE ŁZY


Czesław Śpiewa & Nergal - DZIEWCZYNA Z BRANŻY 




Dzisiaj postawiłam akurtat na te utwory z różnych względów. Pierwszy to cover Foo Fighters, wpadłam na niego parę miesięcy temu przypadkowo i spodobał mi się. Dodatkowym plusem jest głos Niesłuchowskiego, który niesamowicie wykonuje swoją robotę.
"Lucifer" to wiersz Miścińskiego, do którego na ostatniej płycie Behemoth podłożył muzykę. Oprócz "Antichristian Phenomenon" jest to mój ulubiony kawałek tej grupy. Do tego niesamowity teledysk! Dla mnie jest to zdecydowanie najlepszy teledysk od 2000 roku.. Prawdziwa sztuka..
Dodałam cover Uprising, dlatego, że kocham tę melodię i mogę jej słuchać godzinami. Pozostałe utwory z drugiej części to jak zwykle te, które dzisiaj siedziały w mojej głowie. 'Wehikuł czasu' słuchałam w ciągu paru godzin dzięsiątki razy. Moim zdaniem najlepszy kawałek 'Dżemu'. Nie znam osoby, która by nie darzyła sympatią tej piosenki. Po prostu nie da się...znakomity tekst i wokal Riedla..
"Los, cebula i krokodyle łzy" drugi z kolei ulubiony kawałek z czerwonego albumu. Na pierwszym miejscu oczywiście "Woda pod powierzchnią". Dzisiaj miałam taki nastrój, że ta akurat ta piosenka była moim motorem napędowym. Do tej pory nucę sobie fragment "przestań wyć, przestań płakać''.. 
i ostatnia perełka to niezwykłe połączenie Czesława z Nergalem, zdecydowanie bije cover Cześka we współpracy z Acid Drinkers do "Nothing Else Matters". Utwory nostalgiczne, aczkolwiek piękne... polecam...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz